W Play 100 000 PLN za Starter „9”

Od wczoraj, 25 marca br, wiadomo już, kto zgarnął „Super Łup” w loterii multimedialnego operatora telefonii komórkowej Play i zdobył główną nagrodę – 100 000 PLN.

Główną wygraną w wysokości 100 tysięcy złotych w loterii PLAY zdobył Jakub Sanetra. Loteria była jednym z elementów oferty promocjyjnej „Łap Łup”, w ramach której operator m. in. obniżył ceny niemal wszystkich modeli telefonów multimedialnych dostępnych w jego ofercie, udostępnił pakiety gier w atrakcyjnych cenach oraz kilkanaście darmowych pakietów muzycznych, promował przenoszenie numerów obniżając abonament 50% oraz oferując pakiety dodatkowych minut do wykorzystania.

W loterii mogli brać udział wszystkie osoby, które od 18 stycznia do 8 marca zakupiły jedną z ofert PLAY (PLAY Abonament, PLAY dla Firm, PLAY Mix, PLAY na Kartę), zestaw startowy lub doładowały konto w salonie kwotą równą lub wyższą niż 10 złotych. Każdego dnia klienci mogą wygrać 1000 zł, raz na tydzień 10 000 zł, a na zakończenie loterii wspomnianą wyżej, główną nagrodę o wartości 100 000 zł.

Konsolidacja według Ery

W wywiadzie udzielonym Gazecie Prawnej prezes PTC, Klaus Hartmann snuje rozważania nad rozwojem telekomunikacji w Polsce.

W najbliższym czasie Era rozpocznie świadczenie usługi szerokopasmowego dostępu do internetu klientom stacjonarnym. Prezes operatora zapowiada, że wydatki inwestycyjne firmy będą wyższe niż w ubiegłym roku, który nazywa „rekordowym”.

Kierunek telefonii komórkowej Hartmnann widzi w rozwoju LTE, czyli rozwojowi technologii umożliwiającej przesyłanie danych kilkakrotnie szybciej niż obecnie. Prezes wskazuje również na mobilne płatności oraz telewizję mobilną jako grogi, którymi podąży rozwój telekomów.

W najbliższym czasie według Hartmanna nastąpi konsolidacja wśród operatorów wirtualnych, dla sukcesu nowych operatorów wirtualnych nie widzi już miejsca na Polskim rynku. Hartmann przewiduje, że operatorzy infrastrukturalni nie oddadzą w sumie więcej niż dziesięć procent bazy klientów.

Największe problemy według prezesa PTC związane są z rozbudową podstawowych elementów sieciowych. Zapowiada on, że nie ma nic przeciwko współpracy z innymi operatorami, aby rozwijać zasięg sieci. Oznacza to, że kilku operatorów będzie wykorzystywać jeden maszt.

Radosnych Świąt Wielkanocnych!



Z okazji Świąt Wielkanocnych
składamy najserdeczniejsze życzenia:
dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa,
mnóstwa wiosennego słońca oraz samych sukcesów.

Zespół Mobiled.pl

W 2013 roku co trzecia komórka będzie smartphonem

Najnowsze badania firmy ABI Research wskazują, że udział smartphone’ów w rynku telefonów komórkowych zwiększy się z 10% do 31% w 2013 roku. Oznacza to, że co trzeci sprzedawany telefon na świecie, będzie zaawansowanym, wielozadaniowym urządzeniem mobilnym.

Zdaniem specjalistów, powodem tak szybkiego wzrostu udziału smartphone’ów w rynku, jest przede wszystkim dążenie operatorów do uzyskania maksymalnych dochodów, dzięki zaawansowanym usługom sieciowym. Istotny jest także fakt umieszczania coraz bardziej zaawansowanych funkcji w gadżetach ze średniej półki cenowej.

„Systemy operacyjne, przeznaczone do obsługi zaawansowanych funkcji, często optymalizowane są również do działania w urządzeniach o niewielkiej mocy obliczeniowej”, komentuje wyniki badań Stuart Carlaw, wiceprezes ABI Research. „Wprawdzie rynek zdominowany jest przez smartphone’y Nokii, działające w oparciu o Symbian, lecz ciągła rywalizacja rozwiązań linuksowych z Windows Mobile sprawi, że z pewnością pojawią się nowi gracze.”

Zmiany w branży urządzeń przenośnych można określić jako „efekt iPhone’a”. Chodzi przede wszystkim o coraz częściej stosowane interfejsy, obsługiwane za pomocą dotyku, gestu lub poruszania urządzeniem, które ułatwiają korzystanie ze smartphone’ów.

Najmniejszy moduł fotograficzny

Samsung zaprezentował swoje najnowsze osiągnięcie: najmniejszy moduł fotograficzny z matrycą 8 Megapikseli do telefonów komórkowych dostępny na rynku. W module o grubości 8,5 mm udało się zmieścić technologię korekcji wstrząsów, redukcji szumów oraz rozpoznawania twarzy. Matryca charakteryzuje się czułością 1600 ISO.

Poza dużą rozdzielczością i czułością najciekawszą wydaje się funkcja śledzenia i rozpoznawania twarzy. Daje ona możliwość automatycznego zwolnienia migawki w momencie gdy fotografowana osoba się uśmiechnie. Dodatkowo aby nie robić zdjęć w momencie gdy fotografowana osoba mrugnęła dodano funkcję rozpoznawania, kiedy oczy są zamknięte.

Moduły mają być dostępne dla producentów komórek już w połowie tego roku.

LionKing800 z żywotnością baterii 365 dni!

Wiem, że zbliża sie Prima Aprilis, ale to nie jest żart. Chińczycy przeszli samych siebie wypuszczając niesamowicie podobny do N95, telefon, który jak twierdzą jest w stanie wytrzymać bez ładowania 365 dni, czyli cały rok czuwania! Wytrzymałość baterii podczas rozmowy wynosi podobno od 3 do 5 dni.

Źródłem tak niesamowitej żywotności jest bateria litowa o pojemności 16 800 mAh. Przynajmniej tak twierdzi producent.

W cenie 145 dolarów dostaniemy dodatkowo odtwarzacz mp3 i mpeg-4, cztery głośniki, Bluetooth 2.0, czytnik e-booków, 3,5-calowy ekran o rozdzielczości 240 x 320 pikseli, dwie kamery 0,3 megapiksela, obsługę kart pamięci oraz 256 MB pamięci wewnętrznej.




Smartphony bezpieczne?

Eksperci G DATA Software przedstawili na targach CeBIT aktualne badania dotyczące problemu złośliwego oprogramowania infekującego smartphony. Okazuje się, że od stycznia 2006 do końca lutego 2008 roku pojawiło się tylko 101 złośliwych programów na smartphone’y – z tendencją spadkową: w 2006 roku wykryto 72, a w 2007 roku 22 wirusy.

Stosunek robaków telefonicznych do komputerowych wynosi jak na razie ok. 1:11000.

Wyniki te pokazują bezpodstawność alarmujących prognoz, publikowanych w ostatnich latach.
Informacje o rzeczywistej skali zagrożeń często są ukrywane przez producentów oprogramowania antywirusowego, natomiast sztucznie podsyca się informacje o np. 1000 zainfekowanych MMSów. – czytamy na stronie G DATA Software.

Czy faktycznie?

Jak wyjaśnia G DATA:
ceny oprogramowania antywirusowego na telefony komórkowe zwykle przekraczają 100 PLN, co jest kwotą zdecydowanie niewspółmierną do potencjalnych niebezpieczeństw.

W tym miejscu nasuwa mi się myśl, że specjaliści G DATA faktycznie są fachowcami, skoro potrafią wycenić potencjalną wartość danych w telefonie dla jego właściciela. Ale pomijając ten drobiazg, ciężko się nie zgodzić – wirusów na smartphony jest nadal niewiele, szkody przez nie wyrządzane też jak dotąd katastrofalne nie były. Tylko czy faktycznie należy zignorować fakt, że robaki się jednak pojawiają, i nawet jeśli w 2007r. wyszło ich mniej niż w 2006 – to przyrost ich ilości nadal występuje, prawda? Wolny, ale jednak.

Aktywność cyberprzestępców nastawiona jest przede wszystkim na zysk, a rynek telefonów komórkowych im go nie przynosi. – i tu mogłabym się spierać.

Po pierwsze, telefony są coraz częściej małymi komputerkami, z których wysyłamy maile, logujemy się do banku, przesyłamy czasami dość istotne informacje. A jeśli coś jest ważne – to znajdzie się ktoś, kto za to zapłaci. I wtedy taki nieszkodliwy robak może się nagle okazać bardzo szkodliwy.

Po drugie, nie wszystkie wirusy są pisane dla zysku. Ba, nie zakładałabym się nawet, czy większość… choć nie jest to wykluczone. Zawsze jednak istnieli i istnieć będą też tacy ludzie, dla których zyskiem będzie notatka prasowa “zainfekowanych XYZ telefonów, panika wśród właścicieli […]”. To się nazywa satysfakcja, i często jest znacznie silniejszą motywacją niż pieniądze. Tak jest z wirusami komputerowymi – czemu z telefonicznymi miałoby być inaczej?

Ogólnie z konkluzją G DATA się zgadzam: panika, jaką próbuje się siać na punkcie wirusów dla smartfonów, jest zdecydowanie przesadzona. Nie podoba mi się jednak także takie bagatelizowanie tematu, jakie prezentuje G DATA. Ok, teraz wirusy nie są problemem. Komputerowe też kiedyś nie były. Dlatego nikt się nie zabezpieczał… I jaki mamy efekt?

Vivendi chce odszkodowania za Erę

Vivendi, francuski koncern telekomunikacyjno-medialny domaga się od Polski prawie 2 mld euro odszkodowania za utratę udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora komórkowych sieci Era i Heyah.

Żądanie pojawiło się w rocznym raporcie Vivendi. Koncern uważa, że nasz kraj nie dotrzymuje zobowiązań dotyczących ochrony i równego traktowania inwestorów zagranicznych zgodnie z traktatem.

Vivendii domaga się od Polski 1,9 mld euro odszkodowania, bo – według koncernu – Polska pozbawiła Vivendii zakupu udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora komórkowej sieci Era i Heyah.

Konflikt między Vivendi a Deutsche Telekom o udziały polskiego operatora komórkowego trwa od kilku lat.

Ostatni gasi światło?

Z Centertela emigrują fachowcy. Managerowie, którzy powinni motywować zespoły do pracy, sami odchodzą.

Orange ma przynosić dochody, ale zdaniem dziennikarzy „Pulsu Biznesu”, zarząd nie dba o rozwój i motywację pracowników. Jasna przyszłość jaką dostrzegają leży daleko od Orange. Zdaniem większości demoralizacja zasobów ludzkich operatora związana jest z procesem łączenia lidera rynku telefonii komórkowej z Telekomunikacją Polską.

Efektem tego „reengineering-u” jest najwyższa wśród operatorów rotacja pracowników, sięgająca 20 proc. w skali roku. Na nieumiejętnym zarządzaniu ludźmi zyskuje konkurencja. Wielu aktualnych managerów Polkomtela, PTC czy P4 wywodzi się właśnie z PTK.

Lista tych, którzy odeszli jest długa, warto wymienić kilku fachowców, dobrze ocenianych przez innych specjalistów branży telekomunikacyjnej: Jean-Marc Vignolles, prezes. Jacek Murawski, dyrektor finansowy. Iwona Kossmann, szefowa marketingu. Beata Białkowska, szefowa segmentu prepaid i mix. Michał Sobolewski, szef postpaidu. Piotr Matuszyński, szef kontrolingu. Magdalena Gera-Pikulska, szefowa działu kadr. Wojciech Muszyński, dyrektor departamentu strategii.

Managerowie, którzy opuszczają Orange przeważnie trafiają do firm konkurencyjnych na równorzędne lub wyższe stanowiska.

Przyszłość przedsiębiorstwa zależy w dużej mierze od posiadanego zaplecza specjalistów. Przykład z rynku to Era, która po odejściu kluczowych menedżerów w trakcie trwania sporów pomiędzy byłymi wspólnikami – właścicielami, straciła pozycję lidera i do dnia dzisiejszego nie może się podnieść.

Na nie najlepszy obraz Orange wpływa dodatkowo brak inwencji ze strony właścicieli. Strategia przedstawiona przez operatora jest oceniana przez rynek i samych pracowników jako mało odkrywcza.

UKE walczy o tańsze połączenia w komórkach

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wywołuje kolejną wojnę, tym razem z operatorami telefonii komórkowej. Telekomunikacyjny regulator chce wymusić na mobilnych operatorach tańsze stawki za połączenia.

Gazeta Prawna , powołując się na przedstawiciela jeden z sieci komórkowych, poinformowała, że Urząd Komunikacji Elektronicznej nieoficjalnie chce zmusić operatorów telefonii komórkowej do obniżki stawek za zakończenie połączeń w ich sieciach do około 15 groszy (obecnie 40 groszy, w przypadku Play – 65 groszy).

Z takiego działania z pewnością zadowoleni mogą być użytkownicy komórek, bo może się to przełożyć na obniżenie cen rozmów do sieci komórkowych. Z kolei operatorzy kręcą nosem, bo to oznacza dla nich mniejsze przychody oraz zmniejszenie inwestycji.

Prezes PTK Centertel w rozmowie z Gazetą Prawną uważa, że UKE chce regulować ceny detaliczne, do czego nie ma prawa. Czy szykuje się nowy konflikt między UKE a komórkowymi operatorami?