Polski rząd zapewnia, że zgodnie z planem od 1 września 2005 roku w razie wypadku,
pożaru czy kradzieży, by wezwać pomoc będziemy mogli bez problemu wykręcić jeden numer ratunkowy – 112. Jednak rzeczywistość nie jest taka kolorowa.
Przypomnijmy, że Unia Europejska zmusza nasz kraj do pełnego
uruchomienia numeru 112 dla wszystkich posiadaczy telefonów. Do tej pory z tym numerem mogli łączyć się tylko posiadacze telefonów komórkowych. Nasz rząd
nakazał uporać się z tym problemem do 1 września 2005 roku. Oznacza to, że od tego dnia aby uzyskać pomoc powinniśmy dzwonić pod 112 zarówno z telefonów
komórkowych jak i stacjonarnych.
Jak poinformował Gazetę Wyborczą Andrzej Mariosz, który koordynuje prace w Wojewódzkiej Komendzie Straży Pożarnej
w Katowicach, 1 września 2005 roku system nie będzie działał na sto procent.
Jak się okazuje w niektórych miastach będą występować problemy. Jak
skarżą się dziennikowi strażacym którzy mają dyżurować przy 112 w jednostkach po prostu brakuje aparatury. Jak się okazuje komendy nie otrzymały dodatkowych
pieniędzy na sprzęt.
Według informacji dziennika, w tych jednostkach gdzie będą występować problemy ze sprzętem (na śląsku na przykład w
jednostkach w Zabrzu, Bytomiu, Żorach i Rudzie Śląskiej) pod numerem 112 zamiast strażaków dyżurować będą policjanci.
Ministerstwo Spraw
Wewnętrznych i Administracji jest dobrej myśli i zapewnia Gazetę, że przed 1 września wszystkie jednostki w kraju powinny być gotowe obiecując, że
ministerstwo pokryje wszystkie koszty związane z nowym sprzętem.
Źródło: fkn
